|
Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: skutki stresu
Temat: Co jeść?
Odżywianie mózgu Cytuję, fragment anonimowego tekstu, ktory brzmi dość dobrze:
"W jaki sposób zmobilizować mózg do optymalnej wydajności intelektualnej?
W kontroli nad pracą mózgu współzawodniczą dwa aminokwasy.
Jednym z nich jest L-tyrozyna, której mózgu używa do syntezy neuroprzekaźników, noradrenaliny i dopaminy, koniecznych dla uzyskania jasności i szybkości myślenia, długotrwałej pamięci oraz poczucia równowagi i przytomności umysłu.
Drugi to L-tryptofan, który mózg wykorzystuje do wytwarzania innego neuroprzekaźnika, serotoniny, odpowiedzialnego za spowolnienie reakcji, uczucie sytości po posiłku i wywołującej sen.
L-tyrozyna znajduje się w produktach bogatych w białko, takich jak mięso, drób, owoce morza, fasola, soczewica. L-tyrozyna jest stymulatorem mózgu, natomiast L-tryptofan, który znajduje się w bananach, nasionach słonecznika, mleku działa obniżająco na sprawność umysłową.
Jeśli o poranku L-tyrozyna dotrze do mózgu przed L-tryptofanem spowoduje, że będzie on optymalnie funkcjonował przez cały dzień. Jeśli jednak L-tryptofan dotrze do mózgu pierwszy, będzie stymulował wytwarzanie serotoniny, co spowoduje obniżenie wydolności umysłowej a mózg zacznie się zamykać nawet w środku dnia. Jeśli więc chcemy stymulować umysł przez L-tyrozynę, powinniśmy na śniadanie spożyć żywność bogatą w białko, zanim weźmiemy do ust kęs żywności bogatej w węglowodany - czyli cukry.
W białku zwierzęcym i roślinnym znajduje się mnóstwo L-tyrozyny, natomiast niewielkie ilości L-tryptofanu. Ponadto L-tryptofan potrzebuje węglowodanów aby dostać się do mózgu. Tak więc rano spożywamy białko natomiast wieczorem, przed snem węglowodany, które pobudzą syntezę serotoniny. Jeśli na przykład powstrzymamy się od jedzenia makaronu i tym podobnych produktów aż do wieczornego posiłku, osiągniemy najwyższą energię umysłową podczas dnia, a ponadto L-tyrozyna zminimalizuje skutki stresu. Dobroczynne, relaksujące skutki L-tryptofanu odczujemy wieczorem, kiedy nadejdzie czas odpoczynku i snu."
Źródło: www.sfd.pl/Substancje_od%C5%BCywcze_m%C3%B3zgu-t49868.html
Teraz dobrze by było porównać te mądrości z listą indeksu glikemicznego i zrobić sobie spisy na różne pory dnia. leniwa jestem, ale może kiedyś się posunę do takiej akcji.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: ze zwierzat
Witam,
Myślę, że koty trzeba chwilowo rozdzielić, bo sikanie po kątach może być
skutkiem stresu. A nowego do weterynarza, zbadać mocz i krew, bo może być też
chory.
Pozdrawiam, Juliusz.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: A moze zjednoczenie powiatow ?
sorry, zauważyłem dopiero później. Pozostanę jednak przy swoim zdaniu. Słusznie
piszesz, że dano nam to , zeby złagodzić skutki stresu związanego z likwidacją
województw. A my teraz chcemy z własnej woli zwrócić organizatorom nagrodę
pocieszenia.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: [...]
To rozdwojenie jaźni to skutek stresu? Nie powinieneś się tak przejmować.
Przecież nie pierwszy raz udodowniono Ci ignorancję:-).
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Dwóch 11-latków chciało wykoleić pociąg
Skutki stresu bogoojczyznianego wychowania Skrepowani wychowaniem bogoojczyznianym szukaja mozliwosci
odreagowania.
Jeszcze wiecej przepisow, wiecej maczug moralnych, wiecej
autorytaryzmu religijnego i zaczna strzelac.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Licealistka chora na cukrzycę nie może zdawać m...
Wzrost poziomu cukru na skutek stresu? Ale brednie! Wracaj do szkoły! Natychmiast!
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Licealistka chora na cukrzycę nie może zdawać m...
co do wracania do szkoły to radzę Ci to zrobić
poziom cukry MOŻE rosnąć na skutek stresu, wiem to z własnego doświadczenia
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: przeraźliwy ból głowy :/ psychiatra?
Może to być skutek stresu, ale trzeba wykluczyć przyczyny
neurologiczne - najpierw neurolog.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Walcząc ze stresem, czyli w stanie nieważkości
Walcząc ze stresem, czyli w stanie nieważkości Najtańszym sposobem walki ze skutkami stresu jest terapia śmiechem przy
słuchaniu wystąpień naszych "intelektualistów" z rządu IV-tej RP.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Pytanie o ubezpieczenie zbiorowe
a_karenina napisała:
>
> Gdzie najkorzystniej?
> Chodzi mi o ubezpieczenie większej grupy osob ok 80-100
> od następstw nieszczęsliwych wypadkow, a także spowodowanych
> przedwczesna smiercią na skutek stresu wywołanego niepożądanym działaniem
> osob trzecich.
> Będe wdzięczna za wzelkie informacje
>
> Pozdrwawiam
>
> Znów nie mogłem się zalogować.Pora zmienić klawiaturę.No nic.Ad rem.To co
niektórzy biorą za chorobę może być tylko komedią pomyłek.Załóżmy,że kiedy
rodzice poszli na bal mały Jasio dorwał się do barku tatusia,napił się bo było
słodkie i zaczął śpiewać.Potem jednak zachwiał się i pociągnął cały
obrus.Szklanki potłukł.Czy znaczy to,że Jasio jest chory?Lub jego rodzina?
Nie,był to zbieg okoliczności ,jak w powieści Joanny Chmielewskiej o tym
tytule,sfilmowanej jako lekarstwo na miłość.W innym przypadku naiwny Czesio
chciał zabłysnąć jako dziennikarz-zebrał materiał,czuł się herosem,a tu kolega
go wykolegował.Czesio był naiwny,ale nie był głupi.Jak go wywalali wykasował
dane ze służbowego kompa.Nie miałem chwili sławy ja,nie będziesz miał i
ty.Dodatkowo w domu zepsuł mu się PC-stary grat i wywalił go do śmieci.Czy
Czesio dobrze zrobił?Był zbyt naiwny aby zrozumieć swoje szczęście.Przez
zupełny przypadek ominęła go sława,ale zachował życie.Bo zawód pismaka jest
śmiertelną chorobą.Tymczasem Czesio znudził sie tą drogą kariery,bo
podstawianie nogi nie leżało w jego stylu i zajął się czymś innym,a o sprawie
zapomniał.Ja natomiast interesuję się zdrowiem nie wspomnianych przez ciebie 80-
100 osób ale naszej planety.Zacznę skromnie-ojczyzny.Szanuję ludzkie życie i
jestem patriotą.Dlatego rozpaczam nad brakiem profesjonalizmu.Gdyby dzisiaj
hipotetyczny mały Jasio wszedł na forum i zobaczył schematyzm wątków to włos by
mu się zjeżył na głowie i ucieklby gdzie pieprz rośnie do swojego hobby,choćby
klejenia stateczków.Czy to znaczy,że Jasio jest chory?Chore jest wszystko co
zagraża życiu ludzkiemu.Dlatego trzeba zrobić wszystko abyśmy byli
szczęśliwi.Swiatem czasem rządzi przypadek.Warto o tym pamiętać.I nie mylić
pochopnie przypadku,z przypadkiem,czyli zdrowia z chorobą.Zyczę zdrowia i
sukcesów w życiu,pracy i miłości.I niech bóg nad nami czuwa,a szczególnie nad
naszą kochaną ojczyzną.Bog i profesjonalizm mogą uratować życie większej liczby
osob niż 80-100.pomodlmy sie za to.pozdrawiam.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Tatuś :(
Tatuś :( 49-letni Jan M., mieszkaniec powiatu parczewskiego na Lubelszczyźnie, został
oskarżony o wykorzystywanie seksualne swojej małoletniej córki. Prokuratura
zarzuca mu też znęcanie się nad rodziną.
Poinformował o tym rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Andrzej Jeżyński.
- Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim -
powiedział Jeżyński na konferencji prasowej.
Jan M. został zatrzymany we wrześniu ubiegłego roku. Według ustaleń śledztwa
od 1999 r. do września 2005 r. "wielokrotnie doprowadził swoją córkę do
obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym". Bił
dziewczynkę i groził pozbawieniem życia, jeśli powie komuś o tych zdarzeniach.
Z zeznań dziewczynki wynika, że ojciec wykorzystywał ją seksualnie, od kiedy
skończyła 6 lat.
Sprawa wyszła na jaw we wrześniu ubiegłego roku. Dziewczynka opowiedziała
wtedy o wszystkim koleżance a ta swojej dorosłej siostrze, która z kolei
zawiadomiła matkę dziecka. Matka dziewczynki powiadomiła policję. Według
ustaleń śledztwa do tego czasu najbliższa rodzina o niczym nie wiedziała.
Przesłuchani świadkowie - osoby spoza kręgu najbliższej rodziny - zeznali, że
widzieli "dziwne zachowania" Jana M. wobec dziecka, ale nie podejrzewali
podtekstu seksualnego. - Kiedy osoby te obserwowały, że na przykład wbrew woli
dziewczynki ojciec sadza ją sobie na kolana, głaszcze, odbierały to wówczas
jako przejawy rodzicielskiej czułości - powiedział Jeżyński.
Jan M. został przebadany przez biegłych psychiatrów i seksuologów. Ustalili
oni, że jest poczytalny, nie ma dewiacji seksualnej.
U dziewczynki lekarze psychiatrzy stwierdzili zaburzenia osobowości powstałe
na skutek stresu pourazowego. Według opinii biegłych zeznania dziewczynki nie
mają znamion kłamstwa czy konfabulacji.
Prokuratura zarzuca też Janowi M., że w tym samym okresie znęcał się fizycznie
i psychicznie nad swoją żoną i pięciorgiem małoletnich dzieci, bijąc ich,
znieważając i grożąc pozbawieniem życia. Mężczyzna nadużywał alkoholu. Grozi
mu do 10 lat pozbawienia wolności.
(PAP)
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Eksmisja właścicieli działek blokujących modern...
stwierdza sie pogwalcenie prawa wlasnosci i zagrozenie zycia wlasciciela,
jestem rowniez poszkodowana przez policje i znam tych ludzi i ich mentalnosc
nawet gdyby wlasciciel zmarl na skutek stresu to i tak byloby zgodnie z prawem
nic lepszego od nich sie nie mozna spodziewac
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: BLA czyli...
BLA czyli... Bulbonian Losers Anonymous yhyhyhyhyhy
A wystarczylo jedna malutka decyzyjka nie zmarnowac sobie zycia, oszczedziloby
sie na shrink'ach hehehe
"GRUPA WSPARCIA DLA BYŁYCH EMIGRANTÓW
Podjąłeś właśnie decyzję o powrocie do Polski. Nie chcesz być już
emigrantem.
Wracasz z dużymi nadziejami, jednak rzeczywistość nie do końca
spełnia Twoje oczekiwania? Trudno Ci się odnaleźć wśród tych,
których zostawiłeś kilka lub kilkanaście lat temu? Czujesz się
zagubiony, rozczarowany, osamotniony? Masz obniżony nastrój, brak Ci
energii do życia i działania, trudno Ci odnaleźć wspólny język z
rodziną, przyjaciółmi?
Zapraszamy na grupę wsparcia dla osób, które powróciły z emigracji i
mają trudność w adaptacji do nowych warunków, które zastały po
powrocie do Polski.
Podczas cotygodniowych spotkań uczestnicy grupy będą mieli okazję
wymienić się doświadczeniami. Spotkać z osobami, które są w podobnej
sytuacji życiowej. Taka forma wsparcia psychologicznego łagodzi
skutki stresu, sprzyja poprawie samopoczucia, bywa inspiracją w
poszukiwaniu nowych rozwiązań aktualnych problemów i trudności,
sprawia, że czujemy się mocniejsi.
Spotkania będą odbywały się raz w tygodniu we wtorki (19.00-20.30) w
grupie 8-10 osób. Koszt jednego spotkania to 50 PLN.
Grupa rusza w maju 2008 r.. Osoby, które chcą uczestniczyć w grupie
dla byłych emigrantów prosimy o zapisywanie się na bezpłatne
konsultacje.
Osoby prowadzące: Anna Kubicka i Gabriela Pabiś
Zapisy i informacje pod numerem telefonu:
507 460 979 lub 607 264 039
www.psychopracownia.pl
e-mail: psychopracownia@gazeta.pl"
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Grupa wsparcia dla byłych emigrantów
Grupa wsparcia dla byłych emigrantów
GRUPA WSPARCIA DLA BYŁYCH EMIGRANTÓW
Podjąłeś właśnie decyzję o powrocie do Polski. Nie chcesz być już
emigrantem.
Wracasz z dużymi nadziejami, jednak rzeczywistość nie do końca
spełnia Twoje oczekiwania? Trudno Ci się odnaleźć wśród tych,
których zostawiłeś kilka lub kilkanaście lat temu? Czujesz się
zagubiony, rozczarowany, osamotniony? Masz obniżony nastrój, brak Ci
energii do życia i działania, trudno Ci odnaleźć wspólny język z
rodziną, przyjaciółmi?
Zapraszamy na grupę wsparcia dla osób, które powróciły z emigracji i
mają trudność w adaptacji do nowych warunków, które zastały po
powrocie do Polski.
Podczas cotygodniowych spotkań uczestnicy grupy będą mieli okazję
wymienić się doświadczeniami. Spotkać z osobami, które są w podobnej
sytuacji życiowej. Taka forma wsparcia psychologicznego łagodzi
skutki stresu, sprzyja poprawie samopoczucia, bywa inspiracją w
poszukiwaniu nowych rozwiązań aktualnych problemów i trudności,
sprawia, że czujemy się mocniejsi.
Spotkania będą odbywały się raz w tygodniu we wtorki (19.00-20.30) w
grupie 8-10 osób. Koszt jednego spotkania to 50 PLN.
Grupa rusza w maju 2008 r.. Osoby, które chcą uczestniczyć w grupie
dla byłych emigrantów prosimy o zapisywanie się na bezpłatne
konsultacje.
Osoby prowadzące: Anna Kubicka i Gabriela Pabiś
Zapisy i informacje pod numerem telefonu:
507 460 979 lub 607 264 039
www.psychopracownia.pl
e-mail: psychopracownia@gazeta.pl
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: nic ważnego
jeżeli chcialbyś porozmawiać,to mogę zwierzyć się tu w jaki sposób
zostałam sierotą w 13 r.ż., bolała mnie potem ręka,a psycholog mówił
że to skutek stresu :)
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Plaga masowej emigracji Polaków- tragedia narodowa
Mysle, ze masz racje tylko po czesci. Generalnie rzecz biorac, po emigracji
wiele zwiazkow sie rozpada, ale jest to skutkiem stresu akulturacyjnego i
stanowi zjawisko dosc powszechne.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Bole glowy jako objawy depresji
to wlasnie z powodu bolu glowy (z tylu)bladzilam po roznych
lekarzach i wkoncu okazalo sie ze na skutek stresu .przepisali mi
antydepresanty i pomogly
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Spis Lekarzy. PILNE !!!!!!!!
> bo tu potrzebny jest psychoanalityk a nie "marna" pani sedzina.
> Podobno taka agresja jest skutkiem stresu i kompleksów.
Trafnie to ujęłaś: "podobno".
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Czerwone Oczy...
Sprawdź ciśnienie dna oka. Na skutek stresu może Ci się podnosić i taki jest
efekt. Nieleczone będzie powodowało pękanie naczynek i na dłuższą metę poważną
chorobę.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: karmienie naturalne a stes
możesz stracić pokarm, ale nie musisz, ja przy pierwszym dziecku na skutek
stresu straciłam, a przy drugim, gdy miałam jeszcze większy stres (operacja
synka na otwartym sercu) nie straciłam i karmiłam prawie dwa lata. Trzymaj się
ciepło i powodzenia.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: proszę o pomoc - Łuszczyca
nie powinien jeść pikantnych potraw, dym papierosowy tez szkodzi.Wiem ze ta
choroba nie jest uleczalna. W skutek stresu, przeziębienia a nawet bólu zęba
moze wystąpić wysiew łuszczycy.Ja tak miałam, ale tylko raz.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: objawy choroby jelita grubego
Tak! Można zrobić test na krew utajoną w kale. Ale może to być skutek stresu,
brania antybiotyków, itp.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: odklejanie siatkówki oka
slyszalam, ze to wyleczalne, oczywiscie nie we wszystkich wypadkach. ale
podobno przyczyna jest stres ( jakis hormon wydzielany na skutek stresu niszczy
siatkówke) wiec dobrze tez jest zadbac o swoje nerwy
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Jak żyć 15 lat dłużej
Nie ma zlych rodników!!! forum.gazeta. pl/forum/72,2.html?f=22&w=23992122&a=24153171
art.jak na zamówienie. Zagórskiemu zaproponowałem w styczniu 2004 że przekaże
coś na ten temat a mnie uznał za szamana! Fakt mój błąd nie proponowałem
wyjazdów 2-3 x/rok do USA. W tym art. aż roi się od nieścisłości i błędów,
jakieś obijanie rodników o ściany, bombardowanie, bardzo złe te wolne rodniki.
Więc po co one powstają, nic nt nie ma. W procesie przemiany materii do
komórki dostarczany jest między innymi tlen zostawiając tam jeden elektron . W
ten sposób doladowuje energetycznie mitochondrie. Sam staje sie wolnym
rodnikiem, bardzo agresywnym atomem tlenu dążącym do odzyskania utraconego
elektronu szukając go w najbliższym sąsiedztwie. W art. kolejną bzdurą jest że
wolny rodnik działa jakby na oślep a przecież nic się nie dzieje bez przyczyny.
Ten potrzebny elektron wyrywa z fragmentu sciany komórkowej czy nici DNA ale
gdy one sa osłabione energetycznie. Jeżeli komórka białkowa jest mocna
energetycznie to wolny rodnik wyrywa elektron z bakterii, wirusa, cząstki
toksyny od pasożytalub grzyba czyli z tego obcego co zdolało przeniknąc do
komórki. Posługując się autostymulacją celowaną - pozytywną energią
wzmacniamy nasze wlasne komórki w danym miejscu wystawiajac wirusy i bakterie
na łup agresywnych wolnych rodników. To jest mechanizm zakladania blokad czyli
szamaństwo!!! Tutaj nie ma takiego skomplikowanego dzialania na komorkę jak np
poprzez leki chemiczne, nie ma też działania ubocznego. Ponieważ ilość
powstawanych wolnych rodników w sekundzie jast w grubych milionach, AsC działa
natychmiast. Pożadane jest by AsC stosować najpóżniej w wieku ok. 40lat/
grasica/. Podświadome dzialanie AsC na skutek stresu czy silnej woli w med.
konwencjonalnej określane może być jako placebo. W calym spektrum różnego
rodzaju promieniowania oddziałowującego na kom. białkową są dawki i zakresy
częstotliwości pozytywnie oddzialowijące tzn doladowując energetycznie nasz
organizm.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: nie wiem czy warto isc do lekarza...?
Proszę, idź do lekarza jak najszybciej, wykonaj podstawowe badania; to nie
wygląda na skutki stresu, masz, jak piszesz 19 lat, więc Twój organizm nie
powinien reagoważ na stres w ten sposób.
Idź do lekarza, a potem daj znać, co z Tobą :)
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Mam dość !!! Jestem gotowa oddać kotkę.
niezależnie od tego czy przyczyną takiego zachowania jest choroba
czy to skutek stresu, zamykanie na noc na balkonie może tylko
pogorszyć sprawę. zrób mu podatawowe badania i zatroszcz się o jego
psychikę.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Stosunek przerywany a ciaza..Czy to prawdopodobne?
Czesc! Ja ze wzgledow zdrowotnych zdecydowalam sie przerwac kilkumiesieczne
zazywanie pigulek po pierwszej ciazy, to mialo byc tymczasowe rozwiazanie,
wskazniki Pearla wydawaly mi sie na tyle niskie,ze postanowilismy na
razie "ryzykowac",a caly czas leczylam sie by ewentualnie zalozyc wkladke. W
koncu sie wkurzylam i zrobilam cytologie na wlasna reke, zeby zobaczyc czy
rzeczywiscie jest cos ze mna nie tak by zalozyc wkladke,rzeczywiscie wynik
wskazywal na nadzerke(przed naturalnym porodem jej nie mialam,wiec mysle, ze
moglo sie to zdarzyc wlasnie wtedy, jakies uszkodzenie).Wkladka na razie
odpadala, zreszta tyle sie o niej naczytalam,ze nawet mnie to specjalnie nie
zmartwilo(balam sie, chcialam miec jeszcze kiedys 2 dziecko).
No i pewnego dnia opoznial mi okres,zrzucilam to na poczatku na nieregularnosc
(ktora często mam na skutek stresu, pi pigulkach-w zyciu zdarzylo sie ze 2,3
razy nie miec po pol roku, nawet "wywolywacze" nie zawsze skutkowaly).Ale nie
mogac dluzej zyc w niepewnosci, kupilam test.Na usg poszlam dopiero w polowie
ciazy, nie bylao terminu wczesniej, troche to byloz bezmyslne moze, ale troche
z przyczyn finansowych, wiec w polowie ciazy dowiedzialam sie o ciazy
bliźniaczej(widocznie to byla 1 owulacja, kto wie czy nie po
porodzie).Dowiedzialam sie wczesnie, ale nie chcialam aborcji, choc bylo mi
bardzo, bardzo ciezko, a apogeum jak dowiedziałam się o 2 dzieciach.(mamy
bardzo ciezka sytuacje finansowa).
PS:A gdyby co to darujcie sobie
zgryźliwe komentarze i kazania, bo już ich wiele slyszlam i brakuje mni raczej
wsparcia od Was. Za kilka dni zaczne 30 t.
Monika
Monika
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Super ZUS hmm
Ja mysle ,że kiedys jak uda mi się zajść w ciąże to wezme L4 ,dlaczego-a dlatego,że poroniłam na skutek stresu,lecze enometrioze i mam już 38 lat.Tylko czy lekarz mi pojdzie na rękę i da zwolnienie.Wszystko pod warunkiem ,że zajde w ciąże ....w mojej sytuacji.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: cesarka na życzenie, kto jest za?????
Ale tym razem (trzecim)
> cesarkę dopuszczam tylko ze wskazań, nie umiem wziąć na siebie
> odpowiedzialności za możliwe powikłania. Wczoraj przeczytałam nawet, że
poród
> naturalny jest lepszy DLA DZIECKA! Dotychczas myślałam, że kondycji dziecka
> sprzyja cesarka (może któraś z Was wie, o co tu chodzi?)
Ja wiem.
Porod naturalny to taka skala Apgar by natura. jesli dziecko urodzilo sie
naturalnie- znaczy silne i zdolne do samodzielnego zycia (oczywiscie nie
zawsze, ale to juz inna sprawa)
Porod naturalny jest indukowany przez dziecko- ono najlepiej wie kiedy jest
gotowe. lekarz wyznaczajacy termin cesarki oczywiscie jest je w stanie ocenic
po wierzchu i wygladzie paru organow ale mimo wszystko termin ustawia lekko w
ciemno
Przez te pare ladnych godzin porodu dziecko obrywa solidna dawke hormonow
chroniacych go przed szkodliwymi skutkami stresu (tak jak i matka)-
adrenaline, endorfiny itp.
Obrywa tez hormony przygotowujace pluca do pracy (tych nigdy nie za malo) czy
organizm dostaje sygbal ze trzeba dziurke w sercu zalatac (bo w zyciu plodowym
obieg krwi jest troche inny).
Powiedzmy sobie szczerze- z tym ze porod naturalny jest lepszy dla dziecka
jest tak jak z karmieniem piersia- tez jest lepsze. Ale w obecnych czasach i
jedno i drugie medycyna jest w stanie zastapic w stopniu prawie doskonalym.
Tym niemniej wybor nalezy do kobiety. Ja na ten przyklad wybieram mimo
wszystko przeciwciala mojego mleka i zaletu porodu naturalnego. No ale ja
rodze jak w tramwaju i karmie bez problemow. Dlatego uwazam ze taki wybor
powinien istniec. Oczywiscie za kase tak samo jak mieszanki jednak nie rozdaje
sie za darmoche a karmienie piersia jeszcze opodetkowane nie jest )
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: zawroty głowy
Niewiadome zawroty i omdlenia często są skutkiem stresu nerwic i zdenerwowania szczególnie jeśli nic pozatym mu nie dolega .Poprostu go odstresuj!!!
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Do dziewczyn, którym udało się kiedyś schudnąć!
Nie odchudzam się bo jestem szczupła
Ale fakt, raz pod wpływem dużego stresu schudłam
w ciagu miesiąca ponad 7 kilo.
Odechciało mi się po prostu jeść na skutek stresu.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Kocham - szczepię.
Ale ja ciebie nie pytalam jakie sa skutki stresu, braku higieny i zlego odzywiania.
Moja pytanie brzmialo: "czy wedlug ciebie jako lekarza aby zwalczyc infekcje
bakteryjna lub wirusowa wytarczy "dostep higieny, dostep do mydla i dobre
odzywianie"?
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: zrezygnowc z przedszkola???i
Gratuluje i zgadzam sie z Toba. Zdarza mi sie ze corcia na skutek
stresu ma katar powaznie zaobserwowalam to juz od jakiego czasu.
Pozdrawiam
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Pomoc dla Mari40
Pomoc dla Mari40 Część z Was już zna Mari.
Mari ma siedmioro dzieci, w tym niepełnosprawnego Mateusza. Tu linki
do blogów:
m-a-t-e-u-s-z-9-4.blog.onet.pl/
dar-dla-mateusza.blog.onet.pl/
Najstarszy, Adrian, ma 22 lata, pracuje i uczy się, między innymi
masażu, żeby odciażyć finansowo przynajmniej pod tym względem
rodzinę. Rehabilitacja i leki, jak wiadomo, kosztują krocie. Sam też
przewlekle choruje na WZW typu B.
Siedemnastoletnia Adrianna uczy sie w drugiej klasie technikum
ekonomicznego.
Szesnastoletni Adam z jednostronnym głębokim niedosłuchem jest w
pierwszej klasie technikum elektrycznego.
Niespełna szesnastoletnia Natalia jest w pierwszej klasie technikum
gastronomicznego. Skutkiem stresu ma problemy z żołądkiem.
Mateusz ma 14 lat i jest ciężko chory, o czym możecie poczytać w
zalinkowanych blogach.
Trzynastoletni bliźniacy, Rafał i Łukasz, są w pierwszej klasie
gimnazjum.
Mąż Mari przeszedł silne załamanie nerwowe, ale stara sie, jak może.
Mari również jest schorowana.
Dzieci pomagają w domu, a Mari z mężem robią, co w ich mocy, żeby
wyszły na ludzi, chociaż nieraz słyszą obelgi i "życzliwe" rady, że
powinni posłać dzieci do zawodówek i jak najszybciej do pracy.
Średnio miesiecznie dochody w rodzinie są około 250 - 300 złotych na
osobę. Niby w sumie nie wygląda to źle finansowo, ale... Leki,
rehabilitacja, zadłużenie...
O wszelką możliwą pomoc z MOPSu Mari sie stara na bieżąco. Ale
wiadomo, że zawsze brakuje. Zwłaszcza względem jedzenia, ubrań,
podręczników... Niełatwo utrzymać taką gromadkę.
Gdybyście były w stanie pomóc rodzinie Mari - piszcie do mnie na
priv, a udzielę wszelkich niezbędnych informacji
Z góry dziekuję Wam za pomoc
Blanka
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Ciaza-praca-kiedy powiedziec?
Dodo, czemu? Czemu tak piszesz, ze zatrudniac nie w Polsce, a jesli tu to
kobiety po 45 roku zycia.
Wiesz, gdybym miala normalnego pracodawce (nie zadam zbyt wiele - ot, zeby
widzial we mnie czlowieka, a nie kobiete-potencjalny-inkubator), z ogromna
checia pracowalabym w ciazy, ile by sie dalo. Bo ja lubie swoj zawod, lubie to
co robie (robilam, bo jestem na wychowawczym). Ale w sytuacji, gdy na wiesc o
ciazy szefowa przestaje sie do mnie odzywac, pozbawia zadan, przysyla pisma do
domu (!) wypowiadajce warunki placy i pracy (a przeciez moze mi je dac do reki,
bo jestem w pokoju obok), straszy wypowiedzeniem i stracona pozycja w firmie -
to ja bardzo dziekuje. Wole juz zwolnienie, na ktorym czasami nie wiedzialam
jak sie nazywam z tej bezczynnosci (zawodowej). A czy to jest naduzycie
lekarza, ktory mi to zwolnienie dal? uzasadnil to zdrowiem psychicznym i
skutkami stresu na dziecko.
Wiesz, (tak zinterpretowalam Twoja wypowiedz - popraw mnie prosze, jesli sie
myle) chyba myslisz tak samo jak moj pracodawca - najlepiej zatrudnic kobiete
po 45 roku - nie zajdzie w ciaze, klopotu nie bedzie.
A nie lepiej - po prostu jej nie dyskryminowac? Przeciez ktos te dzieci musi
urodzic, ktos chociaz przez chwilke powinien byc tylko dla nich, itp.
O ile lepiej wiedziec, ze szef ciaze uwaza za normalna kolej rzeczy, a nie
prefidie pracownicy. Ze po macierzynskim mozna wrocic do pracy i nie bac sie,
ze nastepnego dnia dostanie sie wypowiedzenie (przeciez 3 miesiace, a nawet 6
miesiecy macierzynskiego to nie az taki dlugi czas, zeby pracownica stracila
cechy "uzytecznosci zawodowej"). Ze nie wszystkie mamy, ktore maja dzieci od
razu pol roku siedza na zwolnieniach chorobowych, itp.
Czy to nie pracodawcy swoim zachowaniem i pogladami - kobieta tak, ale po 40! -
zmuszaja kobiety do takich a nie innych dzialan?
Poza tym w obecnej sytuacji gospodarczej Polski co jest lepsze - lojalnosc
wobec pracodawcy dyskryminatora ("ale pani to mi tu w ciaze nie zajdzie, bo
wiem pani, inaczej to sie pozegnamy, tu nie zlobek, ale praca"), czy pieniadze
na zycie (nawet ze zwolnienia).
Mysle Dodo, ze nie wszystkie kobiety "lapia pracodawce na ciaze", zeby sobie
isc na zwolnienie i polenichowac. One chca pracy, a jesli probuje sie je tej
pracy pozbawic, to chca chociaz minimum socjalnego (np. wychowawczy daje
ubezpieczenie i wlicza sie do stazu emerytalnego).
Pozdrawiam
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: „Dlaczego Niemcy przegrywają wojny” - obciach
„Dlaczego Niemcy przegrywają wojny” - obciach „Dlaczego Niemcy przegrywają wojny” Kennetha Macksey’a. Powinna mnie ostrzec
już sama nota na okładce, w której autor wyjaśnia, że Niemcy jako Państwo
pozbawione naturalnych granic od wieków musiało walczyć o swój byt z
otaczającymi je agresywnymi sąsiadami w tym Polską i Bałtami. Ciekawy jestem
gdzie to wojny najeźdźcze prowadzone przez Polaków i Bałtów z biednymi
Niemcami?
Od razu mówię, że książka jest beznadziejna i wręcz szkodliwa. Po pierwsze
analiza przyczyn dla których Niemcy przegrywają wojny zajmuje autorowi kilka
ostatnich stron i nijak się ma do całości wywodów a ponadto nie wykracza poza
banały. Tym bardziej, że w zasadzie Macksey skupia się na opisie powstania i
upadku III Rzeszy (str.54 do str.221). Zarazem pytanie postawione w tytule
można by było streścić i skrócić „Dlaczego Niemcy przegrali II wojnę
światową” a odpowiedź mogłaby się streścić w twierdzeniu „Bo wybrali sobie
Hitlera na wodza”. Jeszcze dałoby się wszystko przeżyć gdyby nie
bałaganiarstwo językowe książki, wynikłe albo z pospiesznego tłumaczenia,
albo z niedbalstwa autora a najpewniej z jednego i drugiego. Bo to dzięki
tłumaczowi chyba Państwa Bałtyckie staja się przypadkiem ze dwa razy jak
wynika z kontekstu państwami bałkańskimi. Może dla brytyjczyka to jest mniej
więcej to samo, gdzieś na Zachód od Anglii, więc co za różnica? Nie zdziwi
więc, że mówiąc o ruchu oporu w okupowanej Europie to tylko po to by
wspomnieć o genialnej Special Operations Executive, która miała swój udział
we wspomaganiu ruchu oporu, ale bez przesady!
Przede wszystkim jednak drażnią (delikatnie rzecz ujmując) błędy rzeczowe i
pustosłowie, które nie wiadomo co znaczy. Ot na przykład na stronie 217
dowiemy się, że przyczyna samobójstwa Feldmarszałka Modela było to, że
wiedział iż stanie przed sądem za uśmiercenie w obozach koncentracyjnych
577.000 Łotyszy. Czy ktoś o tym słyszał? Gdyby to była prawda to Łotwa
wówczas byłaby najbardziej proporcjonalnie poszkodowanym krajem w czasie
wojny tracąc co czwartego obywatela. Na stronie 151 dowiemy się że marynarka
faszystowskich Włoch odniosła wiele zwycięstw w roku 1942 walkach na Morzu
Śródziemnym i w Bitwie o Atlantyk. Chciałbym usłyszeć o bodaj jednym. Na
stronie 145 dowiemy się że kompanie piechoty na Ost Froncie były o połowę
słabsze na skutek stresu [sic!]. Na stronie 135 dowiemy się że Niemcy
posługiwali się licznymi zdobycznymi czołgami [to akurat prawda] w tym
SZWAJCARSKIMI [sic!]. Ze strony 110 wyczytać zaś można, że Włoska Armia
atakująca w 1940 roku Grecję została „przerzucona” z powrotem do Albanii na
skutek braku dowodzenia i złej motywacji. Wedle mojej wiedzy dostała
potężnego łupnia od Greków i tyle, ale to rzeczywiście mogło odebrać Włochom
chęć do wojowania.
W opisie kampanii wrześniowej 1939 roku dowiadujemy się że chmury i zła
widoczność ograniczały działania Luftwaffe (to ciekawe, bo wszyscy świadkowie
wspominali właśnie o potwornych upałach), główne straty miały wynikać
z „friendly fire”, ale wszystko dobrze się skończyło bo 7 września Niemcy
zajęli polski ośrodek wczesnego ostrzegania [sic!]. Nie wiemy co pełniło te
rolę w Polsce roku 1939, najpewniej radiostacja w Raszynie albo zagajnik na
grobli pod Falentami. Czytałem bo byłem ciekawy ile jeszcze bzdurek,
karygodnych uproszczeń i nonsensów jest w stanie spłodzić ten autor,
poświęcający za to wiele uwagi kto kogo w OKL, OKH, OKM, OKW lubił a kto nie,
kto był arogantem a kto uległym prusakiem.
Największa szkoda, że książkę wydało wydawnictwo „Bellona”, dziedzic niezłego
wydawnictwa MON z czasów reżimowych. I wówczas kiedy każda tłumaczona książka
miała z urzędu przydzielonego konsultanta-wojskowego taki stek bzdur by się
nie ukazał.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Nie pozwólcie zamurowywać ptaków żywcem !!!
Nie pozwólcie zamurowywać ptaków żywcem !!! Warszawa, dnia 25.05.04
Do: Główny Konserwator Przyrody - Ewa Symonides, media.
Nie pozwólcie zamurowywać ptaków żywcem !!!
Wiele ptaków, m.in. kawek i gołębi, ginie na skutek prac związanych z
ocieplaniem budynków. Giną, ponieważ gnieżdżą się w stropodachach, czyli w
przestrzeni między ostatnim piętrem a dachem. Co gorsza, okres prac
budowlanych pokrywa się z okresem lęgowym, który trwa od połowy maja do końca
czerwca (wszystkie ptaki są w tym czasie pod ochroną). Właśnie w tym okresie
nie wolno zakładać krat w otworach wentylacyjnych w stropodachach, w których
znajdują się gniazda ptaków. Nie raz zdarzały się przypadki, kiedy to
zakratowanie okienek czy położenie na nie styropianu powodowało zamurowanie
żywcem nieraz i dziesiątek piskląt. Uwięzione w ten sposób zwierzęta giną w
ogromnych męczarniach na skutek stresu, braku pożywienia i wody. Ptasi
rodzice rozpaczliwe dobijają się do swoich młodych, jednak nie są w stanie
pokonać bariery zamontowanej przez ludzi.
W ostatnim czasie otrzymaliśmy zgłoszenie od mieszkanki Łodzi o kilku
przypadkach zamurowywania ptaków. Próbowała interweniować w tej sprawie w
Wydziale Ochrony Środowiska (tel. (042)638 47 11), ale jej zgłoszenia
pozostały bez echa:
- ul. Radomska na Osiedlu "Czerwony Rynek" (Gazeta Wyborcza z 21.IV br.,
s.4),
- ul. Elsnera na Widzewie (Gazeta Wyborcza z 26.IV, s.2). W rubryce "Łódzka
Opina Publiczna" czytelnik pisze: "Mieszkam na jedenastym piętrze i słyszę,
jak ptaki zdychają w męczarniach",
- w budynku ze zdjętą tabliczką z numerem, stojącym obok bloku przy ul.
Nowej 16/18, żywcem zamurowano ptaki (przypadek został zgłoszony do Łódzkiego
TOZ w dniu 20.IV),
- ul. Haszka 8 na Osiedlu Batorego: do Łódzkiego TOZ w dniu 26 kwietnia
zadzwoniła mieszkanka tego bloku prosząc o pomoc, gdyż słychać straszny pisk
uwięzionych, umierających ptaków.
Zanim właściciele budynków zaczną ocieplać dany dom, powinni najpierw ustalić
ponad wszelką wątpliwość, czy aby na pewno w stropodachu nie znajdują się
ptaki. Zakratowywanie żywych ptaków jest łamaniem prawa oraz podstawowych
zasad etycznych obowiązujących w cywilizowanym świecie.
Nadmienić należy, że już niejednokrotnie postępowanie sądowe przeciwko osobom
odpowiedzialnym za takie postępowanie kończyło się karami.
Dlatego też Stowarzyszenie Empatia zwraca się ze szczególną prośbą o
przestrzeganie okresów lęgowych i podejmowanie takich działań związanych z
ocieplaniem budynków, które nie będą szkodziły ptakom. Polegać to może np. na
zbudowaniu w innym miejscu dużego karmnika dla ptaków, budek lęgowych itp.
Prosimy o zwrócenie uwagi na zaistniałą sytuację administratorów domów,
spółdzielnie mieszkaniowe. Do Wojewódzkich Konserwatorów Przyrody zwracamy
się z prośbą o zwrócenie baczniejszej uwagi na tą sprawę i podjęcie
stosownych działań, jeśli dojdzie do łamania prawa w tym zakresie.
Z poważaniem
Filip Barche
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Homeopatia - raz jeszcze ... wymiar duchowy
Oczywiście, może być też trafna
> diagnoza postawiona przez Vibe, czyli że niezależnie od
wszystkiego,
> Samson był pedofilem do urodzenia, tylko zajebiscie zamaskowanym,
do
> której to diagnozy Vibe użyła nie wiem, jakich danych.
Falka,
jestes osoba inteligentna, wiec mniemam, ze przekrecilas fakty
celowo. Nieladnie.
Nie czuje sie na silach stawiania jakichkolwiek diagnoz. Nigdzie nie
napisalam ze Samsom byl pedofilem od urodzenia. Moje opisy i
przypuszczenia bylo rodzajem veta na Twoje kategoryczne sady, ze -
jako iz sklonnosci pedofilskie zamanifestowaly sie pod koniec zycia-
stad nie ma absolutnie zadnej mozliwosci, iz ta wstretna
cecha miala jakikolwiek wplyw na jego merytoryczna wiedze wczesniej.
Nadal twierdze, ze szanse ,iz owszem, wplyw byl/jest sa ogromne.
Kazde dzialanie, dobre czy zle, jest poprzedzone procesem myslowym
(wyjawszy moze przypadki kiedy czyjes dzialania zmiania sie
drastycznie, z dnia na dzien, na skutek jakiegos wypadku, kiedy to
pewna czesc mozgu zostanie uszkodzona). Odnoszac ze do Twojego
przykladu o hodowcy pomidorow ktory pod wplywem nadmiernego kontaktu
z pomodorami zacznie miec urojenia, iz pomidory go sledza: rzecz
pierwsza i podstawowa- aby miec urojenia "potzrebna jest" choroba
psychicza (zaburzenia psychiczne, nierownowaga itd). Choroba
psychiczna moze sie pojawic albo na skutek silengo szoku (slyszlama
o przypadku oblakania jednej kobiety, gdy ta stracila dziecko) ale
chyba najbardziej prawdopodobny scenariusz jest ten ze "podwaliny"
pod chorobe zostaly albo 1/zalozone duzo wczesniej np. w
dziecinstwie albo 2/sa wrodzone (np. depresja endogenna). Jesli wiec
hodowca pomidorow pewnego dnia zacznie miec urojenia ze pomidory go
sledza, to nie znaczy to, ze to wina pomidorow, tylko ze facet byl
byc moze przez cale zycie malo stabilny psychicznie i emocjonalnie,
i w ktoryms momencie nadmiar bodzcow przekroczyl stopien tolernacji.
HM, ja n aprzyklad miewam okresowe depresje, z napadami paniki,
gapieniem sie w sufit, omdlewaniem, chudnieciem na potege. Przyczyn
tejze doszukuje sie w dziecinstwie- jak juz wspomnialam pochodze z
domu dysfunkcyjnego, gdzie alkohol, klotnie i wyzwiska byly na
porzadku dziennym. I mimo, ze pierwszy raz depresja pojawila sie w
wieku doroslym, jest dla mnie oczywiste ze grunt zostal przygotowany
w dziecinstwie. Choc idac Twym tropem myslenia powinnam zalozyc, ze
przyczynami depresji mogly byc kolejno 1)urodznie dziecka 2)stres w
pracy 3)stres w domu. No chyba zgodzisz sie ze mna, ze te ostatnie
to tylko przyczyny wtorne, i gdyby nie zrabana psychika w
dziecinstwie, to szanse na to ze przejde zalamanie nerwowe na skutek
stresu w pracy bylyby znikome, prawda?
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: cos o kawie
cos o kawie Picie kawy może wywołać urojenia
Bar kawowy z ciekawie ubranymi kelnerkami, Santiago, luty
2008 /AFPSobota, 17 stycznia
Brytyjscy naukowcy twierdzą, że kofeina może prowadzić do
halucynacji i urojeń.
Lubisz kawę?
Tak
Nie
Lubisz kawę?
Dziękujemy. Twój głos został już zarejestrowany
Jeśli konsumuje się ją w nadmiarze, może sprawić, że usłyszymy
dziwne głosy czy nawet - zobaczymy ducha. Tak wynika z badań
naukowców z uniwerstytetu w Durham.
Naukowcy ustalili, że po wypiciu siedmiu filiżanek kawy
rozpuszczalnej, ludziom może się wydawać, że czują wokół siebie
obecność ludzi zmarłych, słyszą ich głosy czy postrzegają rzeczy,
których w rzeczywistości nie ma.
czytaj dalej
U ludzi pijących dużo i często zaobserwowano, że są trzykrotnie
bardziej podatni na zjawiska świata nadprzyrodzonego niż ci, którzy
piją kawę w umiarkowanej ilości.
Zdaniem naukowców powodem może być to, że kofeina potęguje skutki
stresu. A organizm w stresie produkuje hormon zwany kortyzolem. To
może prowadzić do halucynacji.
- To dopiero pierwszy krok w kierunku ustalenia czynników
sprzyjających występowaniu halucynacji - mówi autor badań, Simon
Jones. - Poprzednie badania podkreślały wagę innych czynników, na
przykład przeżytej traumy w dzieciństwie.
Młodzieży, która miałaby rzucić się do sklepów spożywczych w
poszukiwaniu mocniejszych wrażeń, śpieszymy wyjaśnić, że badania nie
wykazują ścisłego powiązania między zażywaniem kofeiny a
halucynacjami. Tego typu omamów doświadcza zaledwie 3 proc. ludzi.
27 sposobów na końskie zdrowie
Pamiętasz, czego życzyłeś na ostatnich świętach najbliższym? "Coś
tam, coś tam... A przede wszystkim zdrowia!". Bo zdrowy człowiek to
człowiek szczęśliwy. Oto starannie wybrane, najlepsze rzeczy dla
zdrowia i szczęścia faceta. więcej »
Kofeina, która występuje także w herbacie, czekoladzie czy napojach
energetycznych, ma też udowodnione pozytywne skutki dla zdrowia.
Działa pobudzająco, zwiększa sprawność myślenia, przyspiesza
przemianę materii i działa orzeźwiająco.
Badacze z Honolulu stwierdzili, że luzie pijacy kawę rzadziej
zapadają na chorobę Parkinsona. I ważna uwaga dla palaczy - kawa
jako przeciwutleniacz zmniejsza negatywne skutki palenia. W tym
sensie, kawa i papierosy to rzeczywiście świetne połączenie.
Pamiętajcie jednak, że konsumowana w nadmiernej ilości (powyżej 250
mg dziennie) prowadzi do stanu odurzenia przejawiającego się
poirytowaniem, nerwowością, stanami lękowymi, skurczami mięśni,
bezsennością, palpitacją serca i bólami głowy.
Czytaj tutaj o najdroższej kawie świata
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Jezu jak mi się chce wódki!!!!
Pierwsza lepsza strona :-)
Picie wina, w szczególności czerwonego ma wiele korzyści, ze względu na bogate zasoby chemiczne owoców z jakich są produkowane wina, a także ze względu na sposób ich przetwarzania. Ponadto mają wysokie walory smakowe. A już za niedługo będzie można jeszcze bardziej ulepszyć smak wina. Stanie się to dzięki naukowców, którym udało się ustalić sekwencje Vitis vinifera jednej z najważniejszych roślin, wśród winorośli, z których produkuje się wino.
Winorośl Vitis vinifera jest już jedną z czterech roślin okrytonasiennych, uprawnych (oprócz ryżu, topoli i rzodkiewnik pospolity), które udało się zsekwenjonować. Co więcej, naukowcy dowiedli, że istnieją geny (i to więcej niż przypuszczano) odpowiedzialne za smak i zapach. Dzięki pracom międzynarodowego zespołu udało się prześledzić genetyczną ewolucję gatunku, która zachodziła w ciągu 200 milionów lat. Zbadanie kodu genetycznego daje wielkie podstawy do opracowania metod zwalczania licznych chorób.
Naukowcy z wielu krajów przyczynili się także do znalezienia genu kodującego resweratrol. Jest to bardzo ważny i cenny antyoksydant (przeciwutleniacz, czynnik zwalczający wolne rodniki), który w dużym stężeniu zawarty jest w skórce winogron, a także pestkach i szypułkach. Jest go o 10 razy więcej w czerwonym, niż w białym winie. Jest także obecny w jagodach czy orzeszkach ziemnych. Zbadano jego działanie na myszach zarówno samców jak i samic, z jednym ogólnym wnioskiem: resweratrol zmniejsza ryzyko zachorowania na raka. I tak u samców aż do 87 % wpływa na obniżenie ryzyka zachorowania na raka prostaty, a także w przypadku nowotworu, obniża jego rozwój aż o 48 %. U samic natomiast działa przeciwnowotworowo w przypadku raka piersi. Przeliczając dawkę resweratrolu jaka była podawana myszom, daje to jedną butelkę wina dziennie dla człowieka. Jest to jednak dawka "niecywilizowana", więc wystarczy dwie szklanki dla mężczyzn, a dla kobiet jedna dziennie. Oprócz swoich właściwości antyoksydacyjnych, resweratrol jest także czynnikiem antygrzybicznym (fungicydem).
Przeciw utlenianiu złego cholesterolu (LDL) działają zawarte w winie flawonoidy, co zapobiega agregacji płytek krwi. Mają właściwości przeciwzapalne (hamują m.in. syntezę histaminy), a także wzmacniają nasz układ odpornościowy. Niestety białe wino, nie jest fermentowane na skórkach, wiec nie zawiera tyle flawonoidów.
Oprócz tych cennych związków wina zawierają także wapń (nawet do 10mg/szklankę), potas (regulacja ciśnienia) czy magnez - w tym przodują wina francuskie z Burgundii. Ponadto aż do 1mg żelaza na szklankę może zawierać wino gatunku Medoc, a także bardzo dobrze przyswajalne kwasy organiczne (jak aspiryna, czyli kwas acetylosalicylowy), aminokwasy czy rozpuszczalny błonnik! A związki polifenolowe, uwalniane podczas fermentacji działają bakteriobójczo.
Napój alkoholowy jakim jest wino, ma także korzystne właściwości ze względu na właśnie zawartość w nim alkoholu. Alkohol bowiem przeciwdziała zwężaniu się naczyń, zapobiegając palpitacjom serca, które często występują na skutek stresu.
Obejrzyj resztę wiadomości
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plraju.pev.pl
Strona 4 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 349 postów • 1, 2, 3, 4
|
|
Cytat |
Do polowania na pchły i męża nie trzeba mieć karty myśliwskiej. Zygmunt Fijas Tylko poeci i kobiety potrafią wydawać pieniądze tak, jak na to zasługują. Facilius oppresseris quam revocaveris (ingenia studiaque) - (talenta i nauki) łatwiej można stłumić, niż do życia przywrócić. Fakt podstawowy, że jesteśmy życiem, które chce żyć - uświadamiamy sobie w każdym momencie naszego istnienia. Albert Schweizer Da mihi factum, dabo tibi ius - udowodnij fakt, a ja ci wskażę prawo.
|
|