|
Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: skutery snierzne
Temat: (..)Bog zapomnial o Finlandii...?:)ciekawostki
Bożego Narodzenia, kiedy to "dostarcza prezenty". Za "jedyne" 60 marek pozuje
do wspólnej fotografii, a po wypełnieniu druczku i wpłacie 30 marek napisze
kartkę i wyśle ją pod podanym adresem. Sami też możemy wysłać kartkę -
oczywiście z Mikołajem, z mikołajowym znaczkiem i odpowiednim stemplem.
Miejscowa poczta zajmuje się również przyjmowaniem kartek do świętego Mikołaja.
Przychodzi ich co roku ponad 500 tys., najwięcej z Japonii, Wielkiej Brytanii,
Włoch i Polski.
Wioska św. Mikołaja i krąg polarny znajdują się 8 km od Rovaniemi, miasta
uznawanego za stolicę fińskiej Laponii. W średniowieczu słynęło ono głównie
jako "ośrodek eksportu" na dwory Europy łososi i futer, dzisiaj rozgłos
przynosi mu Centrum Arktyczne, czyli tak zwane Arktikum. Można w nim dowiedzieć
się, jak wyglądają tradycyjne polowania na foki i polarne niedźwiedzie,
zobaczyć tradycyjne stroje Saamów, przyjrzeć się przedstawicielom miejscowej
fauny i eksponatom prezentującym życie wikingów.
Laponia, czyli kraina Saamów
Na terytorium fińskiej Laponii, stanowiącej 30 proc. powierzchni kraju, mieszka
zaledwie 203 tys. ludzi (2,1 osoby na km kw.). Rdzennymi mieszkańcami północy
są Saamowie (lepiej nie nazwać ich Lapończykami), których liczebność szacuje
się na ok. 6,5 tys. Posiadają oni własną flagę, posługują się własnym językiem,
mają swoje gazety i rozgłośnię radiową. Siedzibą parlamentu fińskich Saamów
jest miasteczko Inari, zaś stolicą wszystkich Saamów (również z północy
Szwecji, Norwegii i Płw. Kolskiego w Rosji) - norweskie Karasjok. Głównym
zajęciem Saamów od "zawsze" była hodowla reniferów. W ich żyłach ciągle płynie
krew nomadów, coraz częściej idą jednak z duchem czasu. Do kontroli stad służą
im krótkofalówki i radiostacje, samochody z napędem na cztery koła, a zimą -
skutery śnieżne i samoloty. Z tradycyjnych szałasów kota przenieśli się do
ogrzewanych czterech ścian, a zamiast mięsa renifera coraz częściej wybierają
parówki z ketchupem.
Niełatwe jest życie w Laponii. Średnie temperatury wynoszą tu od minus 14
stopni w styczniu do plus 14 w lipcu. Lata są ciepłe, ale krótkie. Dzień
polarny, czyli słońce widoczne przez całą dobę, na północy w okolicach Utsjoki
trwa 72 dni w roku (od 17 maja do 28 lipca). Noc polarna, bez światła
słonecznego, panuje tam 52 dni.
Reniferowy biznes
Znaki "Uwaga, łosie" lub "Uwaga, renifery" przy fińskich drogach można spotkać
bardzo często. Lepiej ich nie lekceważyć, bowiem zderzenie z tymi masywnymi
zwierzętami może być niebezpieczne dla obydwu stron. Ich zachowanie jest
szczególnie trudne do przewidzenia w okresie aktywności komarów, które bardzo
rogaczom dokuczają.
Dzikie renifery to już rzadkość. Wprawdzie wędrują one swobodnie po tundrze,
żywiąc się porostami, grzybami czy pędami drzew, ale są przypisane do
konkretnych właścicieli, o czym świadczy nacięcie - znak rozpoznawczy na
uszach. Dwa razy do roku stada są spędzane do zagród - na wiosnę - w celu
oznakowań oraz na jesieni - dla oddzielenia starych osobników przeznaczonych na
ubój. Hodowla reniferów to intratny interes, choć nie zawsze uczciwy i
humanitarny. Co roku kilka tysięcy sztuk tych zwierząt ginie na drogach i
torach kolejowych tylko za sprawą... swoich właścicieli. Za każdego
przejechanego renifera, właściciel otrzymuje wcale niemałe odszkodowanie. Do
tego może jeszcze sprzedać mięso i skórę. Jednym słowem - opłaca się wybrać
stosowne miejsce na wypasy...
Od sauny do Muminków
Trudno uwierzyć, że na 5 mln Finów przypada aż 1,6 mln saun. Korzystanie z nich
to rytuał. Sauny jako oddzielnie stojące budynki, w których pali się drewnem,
widać przy każdej farmie. W miastach preferuje się sauny elektryczne. Są one w
mieszkaniach, hotelach, a nawet w biurach. Rodziny korzystają z sauny wspólnie,
w innych przypadkach obowiązuje podział na płcie. Jeśli chodzi o mnie -
siedzenie w saunie (na najniższej półce...) zniosłam w miarę dobrze, smaganie
brzozowymi witkami też (czego nie robi się dla poprawy krążenia), ale gdy
okazało się, że z temperatury 85 stopni mam wskoczyć do zimnego jeziora, mój
rozsądek zbuntował się: - Co??? Przecież jesteśmy za kołem polarnym! Uznając
się za masochistkę, jednak wbiegłam do wody i... nie było wcale tak źle.
Sauna na całym świecie kojarzy się z Finlandią. Produkująca telefony komórkowe
Nokia na ogół też. O tym, że to w Finlandii wymyślono Muminki, wie już mało
kto. Tak naprawdę w ogóle na temat Finlandii wiemy niewiele. Powtarzamy
stereotypy, że to kraj jezior i lasów - fakt. Że drogi - można polemizować. Że
nudny - jeśli go poznamy, na pewno zaprzeczymy!
autor. M. Witkowska
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Snowmobile - zimowy raj w Ontario
Snowmobile - zimowy raj w Ontario Snowmobiles – skutery śnieżne
Parę zdań trzeba poświęcić powszechnie uprawianemu w zimie sportowi
rekreacyjnemu, jakim jest przemierzanie ośnieżonych przestrzeni prowincji
snowmobilami, czy jak kto woli skuterami śnieżnymi.
Ontario jest światowym centrum tego sportu i znajdziecie tu największą na
świecie ilość idealnie utrzymywanych tras.
Jest ich ponad 46.000 km i łączą się z trasami w prowincji Quebeck i Manitoba,
a nawet tymi amerykańskimi. Skuterem można przemierzyć parę kilometrów lub
setki dziennie, zatrzymując się po drodze w hotelikach, B&B czy jurtach.
Trasy są utrzymywane przez 261 klubów zrzeszonych w OFSC – Ontario Federation
of Snowmobile Clubs, a poruszanie się po nich wiąże się z opłatami sezonowymi
od pojazdu. W 2003 wynosiły one $170 na sezon ($140 jeśli winietę kupiono
przed 1/12), $100 za tydzień lub $35 za dzień.
Trasy są oznaczone tablicami i mają szerokośc 3-9 metrów. Oprócz 28.000 km
regionalnych tras, 18.000 km to oznaczone jako TOP – Trans Onatrio Trails,
które dzielą się według wagi trasy na Trunk, Feeder i Connector. Trunk Trails
to główne trasy oznaczone literą i kolorem czerwonym. Feeder Trails to trasy
doprowadzające ruch do Trunk, oznaczone są literą i 3 cyframi, oraz kolorem
fioletowym/purpurowym. Connector Trails łączą trasy Trunk, dlatego oprócz 3
cyfr występują 2 litery odpowiednich tras. Tablice z oznaczeniami są wykonane
z materiałów odblaskowych, można więc korzystać z nich po zmroku.
Duże opady śniegu (ok.300cm) zapewniają idealne warunki podczas sezonu, a same
trasy są prowadzone przez zróżnicowany teren i dostarczają emocji zarówno
początkującym jak i doświadczonym kierowcom. Mimo dużej ilości amatorów tego
sportu, na większości tras nie ma tłoku a nawet nie spotyka się innych
podróżujących.
Nawet jeśli jesteście przejazdem w Toronto, w niewielkiej odległości od miasta
znajdziecie wpaniałe tereny i szlaki, z zachwycającymi widokami. Południowe
Ontario ma aż 23.000 km oficjalnych, idealnie utrzymywanych tras.
Więcej informacji możecie przeczytać w wydawanym przez prowincję bezpłatnym
informatorze, który można zamówić lub wziąć w punktach informacyjnych
(tel:1-800-ONTARIO, www.OntarioTravel.net). Natomiast kontakt z
odpowiednimi klubami na danym terenie zapewni OFSC (tel:705-739-7669,
www.ofsc.on.ca). Informacje znajdziecie także na stronach CCSO –
Canadian Council of Snowmobile Organizations (www.ccso-ccom.ca), oraz
turystycznych informacjach lokalnych.
Także: Haliburton County Snowmobile Association (tel:705-457-4263,
www.hcsa.on.ca), Sunset Country (tel:1-800-665-7567,
www.snowontario.ca), North of Superior Snowmobile Association
(www.nossa.ca), Algoma Sled Tours (tel:1-888-243-5143,
www.AlgomaSledTours.com), Come Play in the Snow (tel:705-865-3176,
www.ComePlayInTheSnow.on.ca), Northern Tours (tel:1-888-744-7544,
www.NorthernTours.com), Wawa (tel:1-800-367-WAWA,
www.snowchallenge.ca), Sudbury (tel:1-800-465-6655,
www.SudburyTrailPlan.on.ca), North Country Snowmobile Tours
(tel:705-475-0941, www.NorthCountryYamaha.ca).
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku
Postulaty w sprawie zagrożenia motorami > Poza tym artykul opisuje jeden przypadek so...?
Niestety, takich przypadków najechania na ludzi przez szalejacych motocrosowców
jest wiecej.
26 marca 2007r w Krakowie z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego
odbyło się spotkanie konsultacyjne poświęcone problemowi obecności pojazdów
silnikowych na górskich szlakach.
W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele: parlamentu, Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Małopolskiego, Komendy Wojewódzkiej Policji, Regionalnej Dyrekcji
Lasów Państwowych, małopolskich władz samorządowych, Babiogórskiego Parku
Narodowego, Gorczańskiego Parku Narodowego, Pienińskiego Parku Narodowego,
Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych oraz środowisk przewodnickich i GOPR.
Gospodarzem spotkania był Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.
Przedmiot konsultacji
W ostatnich latach obserwuje się na górskich szlakach turystycznych, w lasach i
na terenach przyrodniczo cennych rosnącą obecność quadów, motocykli crossowych
oraz skuterów śnieżnych. Obecność tych pojazdów stanowi zagrożenie zarówno dla
ludzi jak i dla przyrody. Poruszając się z dużą prędkością stanowią one duże
zagrożenie dla turystów pieszych – w roku 2006 doszło do pierwszego wypadku
śmiertelnego. Niszczą także roślinność parków narodowych, krajobrazowych oraz
zagrażają siedliskom zwierząt. Obowiązujące przepisy prawne, regulujące
poruszanie się w lasach i parkach narodowych pojazdów silnikowych, są nagminnie
łamane. Bezkarność kierujących nimi, w dużej mierze spowodowana jest brakiem
obowiązku znakowania tego typu pojazdów, jak również tym, że do ich prowadzenia
nie są wymagane jakiekolwiek uprawnienia. W konsekwencji służby parkowe i
leśne, a nawet policja, widząc ewidentne naruszenie prawa, nie są w stanie
zidentyfikować sprawcy.
Postulaty
Uczestnicy spotkania uzgodnili następujące postulaty w celu uregulowania
obecności pojazdów silnikowych na górskich szlakach turystycznych, w lasach
oraz na terenach przyrodniczo cennych:
1. Obowiązek ewidencji i znakowania wszystkich pojazdów silnikowych
2. Zapewnienie egzekwowania przez właściwe służby obowiązujących przepisów
prawa, dotyczących poruszania się pojazdów silnikowych w parkach narodowych i w
lasach.
3. Zaostrzenie kar dla osób łamiących prawo i jeżdżących pojazdami silnikowymi
po parkach narodowych i lasach.
4. Zacieśnienie i koordynacja współpracy policji oraz służb leśnych i parków
narodowych.
5. Kontrolowanie przez policję punktów sprzedaży i wynajmu pojazdów
silnikowych.
6. Nałożenie na właścicieli punktów wynajmu pojazdów silnikowych obowiązku
wskazania miejsca legalnego korzystania z tychże pojazdów.
7. Wprowadzenie zakazu poruszania się pojazdów silnikowych poza drogami
publicznymi na terenie parków krajobrazowych.
8. Podjęcie przez władze samorządowe działań w celu wskazania terenów i
wyznaczenia odpowiednich tras dla pojazdów silnikowych takich jak quady,
motocykle crossowe czy skutery śnieżne.
Postulaty w sprawie uregulowania obecności pojazdów silnikowych na górskich
szlakach turystycznych, w lasach i na terenach przyrodniczo cennych poparli
wszyscy uczestnicy spotkania z dnia 26 marca 2007r zorganizowanego przez
Polskie Towarzystwo Tatrzańskie
Szczegółowych informacji udziela rzecznik prasowy PTT dr Antonina Sebesta tel.:
(012) 272024084, e-mail: tsebesta@interia.pl
Lista poparcia => www.ptt.org.pl/ptt/poparcie.doc
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: juz druga "wyprzedaz garazowa"
Niestety nie jestem usportowiona dusza. Ponizej wyczerpujaca odpowiedz
dotyczaca mnie i sportow: z lekkim humorem ale prawdziwa ;-)
Jesli sporty to tylko "z silnikiem" - jestem raczej leniwa i wygodna:
1. Rower dla mnie jest urzadzeniem praktycznym - kolo od roweru uzylam zamiast
anteny. Nie lubie jezdzic na rowerze - uwielbiam motocykle a najbardziej
trojkolowce - posiadaja naped odmienny od pedalowania - a ja nie lubie sie
meczyc fizycznie.
2. Plywac nie potrafie - a glebokiej wody boje sie wrecz panicznie. Ze sportow
wodnych do gustu najbardziej przypadaja mi Bayliner'y.
3. Bieganie odpada - chyba ze w konkretnym celu z punktu A do punktu B i nie
dalej niz 50m.
4. Tenis nie jest dla mnie - po jednym z wypadkow motocyklowych uszkodzilam
sobie kilka kosci miedzy innymi obojczyk (prawy).
5. Narty, sanki tudziez inne sporty zimowe odpadaja - nie lubie zimna i nie
widze powodu dla ktorego mialabym sie masochistycznie sama na ochotnika dreczyc
przebywaniem poza cieplutkim pomieszczeniem. Sa trzy wyjatki - skuter sniezny,
lepienie balwana, robienie orzelka na sniegu.
6. Lubie latac samolotem - jako pasazerka, lubie tez motolotnie - rowniez jako
pasazerka.
7. Nie przepadam za wspinaczka gorska - odbylam to co wypada i nalezy - Rysy
zaliczone i wystarczy.
8. Bardzo lubie czytac ksiazki (kartki moge przewracac nie meczy mnie to - to
dla zlosliwcow, ktorym sie wydaje ze kazdy ma usportowiona dusze i cialo)
9. Ewentualnie akceptuje spacery - u innych i u siebie czasami tez.
10. Lubie lowic ryby choc sie na tym kompletnie nie znam. Kiedys nad Wisla
wystarczyl kij i zylka ale teraz zeby zlowic 1 rybe nalezy miec wiecej
wyposazenia niz najnowsze BMW.
11. Lubie jezdzic na polowania - a najbardziej na tzw prace gospodarcze i
sadzenie drzewek - a to dlatego ze zazwyczaj na koniec jest ognisko i dobra
zabawa.
12. Co do tanca - zabrzmi dziwnie ale nigdy nie chodzilam do dyskotek i nie mam
zamiaru zaczac. Taniec jest do zaakceptowania ale tylko z tym jedynym.
13. Bez wzgledu na kraj, w ktorym przebywam uwielbiam grilowac(szczegolnie
zajadajac jagniecine i popijajac zimnym piwem. Acha moge nawet sama przygotowac
ewentualne przysmaki grilowe ale na nie wiecej niz 12 osob
14. Lubilam strzelanie z broni krotkiej sportowej. Zdobylam mistrzostwo i
przestalam trenowac.
15. Koszykowka brzmi dobrze ale oprocz biegania, skakania wymaga duzej
koncentracji - wybieram scrabble albo granie w oczko na grosiki.
www.domaukcyjnyhess.piaseczno.info/
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Jankeskie zaułki...
Michigan 31-State (2) Ruszylismy dalej, na polnoc – kolejny camping wybralismy w zasiegu pol godziny
jazdy samochodem od miasteczka Leland (karta numer 4 na powyzszej mapie...).
Leland zaciekawilo nas o tyle, ze odchodzi stamtad mozna zabrac sie promem na
wysepke South Mannitou (i North rowniez, zreszta).
South Manitou zainteresowala nas o tyle, ze odchodzi tam tylko jeden prom
dziennie (i jeden powraca po poludniu), a poza siedziba latarnika i kilkoma
domami wyspa jest dzika...nie wiedzielismy zupelnie, czego sie spodziewac, ale
planujac wakacje zalozylismy, ze koszt 20 dolarow za promowa wycieczke morska
na dzika wysepke (wlasciwie jeziora...ale jak mowilem, kto raz widzial Baltyk,
o Lake Michigan bedzie automatycznie zaczynal tak myslec) to nie za duzo.
Niestety, nie udalo mi sie namowic zony na camping jednodniowy (camping moze
byc, ale musi byc prysznic...co za zycie z tymi kobietami...), bo mozna tez
przyplynac promem i na wyspie pozostac, ile sie chce (albo na ile zapasow i
wody starczy, bo sklepu tam nie ma).
Wycieczka okazala sie pomyslem rewelacyjnym...piekne, dzikie plaze, weze
zwiewajace spod stop, olbrzymie wydmy, miliony muszli na brzegu (takich
drobnych, na kawalku wybrzeza wlasciwie to wybrzeze tworzyly...niesamowite
uczucie, stapac po metrowej warstwie milionow muszelek...chrup...chrup...),
kolonia kormoranow i krajobrazy typy wrecz greckiego czy wloskiego – urocze,
zielone zatoczki i lazurowy kolor wody przy brzegu.
Po drodze jakies 100 metrow od brzegu spoczywa jeszcze posepny wrak, z ktorego
ptaszory uczynily sobie kolonie.
Tak, jesli komus kiedys zdarzy sie przebywac w Michigan, bardzo polecam wizyte
na South Mannitou.
Po wycieczce na wyspe podjelismy decyzje o przemieszczeniu sie, jeszcze na
jeden dzien, na sama polnoc stanu – na tzw. northern pennisula, czyli czesc
Michigan polozona pomiedzy Lake Michigan, Huron i Superior, a pokryta juz
glownie lasami.
Ostatnim przystankiem przed powrotem mial byc camping nieopodal tyciutkiego
miasteczka Paradise, zas droga do raju prowadzic miala przez trzeci (pod
wzgledem dlugosci) most wiszacy na swiecie. (Karta numer 3 mapy...).
Most byl fajny, ale nie zrobil na mnie jakiegos wstrzasajacego
wrazenia...najfajniejszy byl widok z gory na wielkie jeziora...
Michigan w czesci „za mostem”, czyli blisko juz granicy z Kanada, to juz
zupelnie inny stan...wszedzie przy drogach w schludnych straganach farmerzy
sprzedaja wisnie i slodka kukurydze oraz domowe ciasta z wisniami, nie ma juz
sklepikow typu Wal-Mart i gina (ja tam nie tesknilem) jadlodajnie typu fast-
food...ot, taki obraz amerykanskiej prowincji z filmow braci Coen.
Moze takze pewna nutka surowosci sie wkradala w ten sielankowy krajobraz, kiedy
napotykalismy skrzynki na listy umieszczone na wysokosci dwoch metrow i multum
znakow „uwazaj na skutery sniezne”.
Jesli poludniowa czesc Michigan, a szczegolnie wybrzeze zachodnie kojarzylo nam
sie z klimatami baltyckimi, to znowu czesc polnocna – z mazurskimi czy nawet
suwalskimi.
Miasteczko Paradise jest miasteczkiem malutkim, z kilkoma malutkimi sklepikami
i jedna czy dwiema knajpkami (w jednej podjeto nas kawa ktora kazdy otrzymal w
innego rodzaju porcelanowym kubku...co za odmiana po plastykach ze
Starbucks...okupiona niestety faktem, ze byla to wstretna amerykanska
przelewajka).
Najciekawszym sklepem w Paradise jest bez watpienia sklep z futerkami – jakby
przeniosl sie czlowiek do XIX wieku, gdzie od starego trapera mozna kupic skory
wszystkiego, co smie zyc w okolicy...z pewnoscia jednak nie polecam tego sklepu
ekologicznym wrazliwcom.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Sezon letni prze nami -Zapraszamy do Kanady !!!
Sezon letni prze nami -Zapraszamy do Kanady !!! Kanada jest coraz bardziej podziwiana przez turystow z calego swiata;
szczegolne wrazenie wywiera dzieki swoim rozleglym krajobrazom; przede
wszystkim okolice wysokich gor zachodnich, ktore ochraniaja liczne parki
narodowe (Banff, Jasper), pierwotne lasy, charakterystyczne dla Pacyfiku z
wielkimi drzewami, ogromnymi lodowcami i rwacymi strumieniami. Prerie, Kanada
Centralna i prowincje nadmorskie wywieraja na mnie mniejsze wrazenie, sa bez
przekory, ujmujace. Naturalne tereny wzruszajacego piekna ofiarowuja nam
nadmorskie tereny.
Polowanie w Kanadzie jest esensją swiatowych polowań. Raz ze względu na
rodzaj zwierzyny prawdziwie dziko żyjącej, nie znającej ogrodzeń, płotów,
farm i nie dokarmianej, po drugie ze względu na oryginalne, naturalne, dzikie
środowisko przyrodnicze tj. puszcze lub tundre, a po trzecie ze względu na
trudnosci tych polowań podyktowane uwarunkowaniami terenowymi i nie
tylko.Truizmem jest twierdzenie, że Kanada to raj dla wędkarzy. Inaczej być
nie może skoro jest tu ponad milion jezior...W samym Ontario jest ich tylko
ćwierć miliona.Obszar Kanady, w przybliżeniu odpowiadający obszarowi Europy,
poprzez swoje zróźnicowanie daje nieograniczone możliwoœci jego poznawania. Z
okna samolotu odrzutowego lub wodolotu, helikoptera, z okna pociągu,
samochodu, ale najlepiej z poziomu wody, na łodzi, a przede wszystkim na
kanu, tak jak to było od zarania dziejów na tym terenie. To właśnie szlaki
wodne, ich łańcuch połączeń stonowi najlepsze "autostrady" w puszczy, a kanu
nawiązuje do ducha pierwszych użytkowników tych akwenów – czyli "Indian", a
następnie kurierów leśnych i wojażerów.
Rejon Wodospadów Niagary
Oprócz glośno spadającej wody - godne uwagi są okoliczne winnice i winiarnie.
Toronto
Urok Toronto ze "złotymi" drapaczami chmur, słynna wieza CN, skorupa
rozsuwanego dachu nad stadionem "Skydome" i podziemnym, unikalnym
środmieściem.
Midland, Temagami i Tobermory
"Indianskie scieżki", czyli szlakami ontaryjskich plemion i śladami "Szarej
Sowy."
Ontario
"Przygoda Traperska" - Tydzień z traperem. 'Trapline', skuter snieżny,
rakiety sniezne - zima w kanadyjskiej puszczy.
Algonquin Park, Killarney Park, French River, Moon River i Mississagi River
Kanuing w duchu pierwszych mieszkańców i białych "lesnych kurierów.
Timmins i Sudbury
Kopalnie złota, niklu oraz "dokopywanie się" do polskich korzeni w
ontaryjskich Kaszubach.
Georgian Bay
Wycieczki spacerowe statkiem po "Archipelagu 30,000 Wysp." Spa, kanu,
łowienie ryb lub skutery snieżne (zimą) w jednym ośrodku.
Flower Pot Island
Pływanie statkiem ze szklanym dnem po najciekawszych miejscach Zatoki
Georgian.
Kolumbia Brytyjska jest bez watpienia regionem, ktorego piekna zapiera oddech
w piersiach. Pietrowe lasy sa schronieniem dla wielkich drzew i dzikich wod;
fantastyczny blekit i gora lodowa, odbijajaca sie w wodzie. Rzadkie okazy
ptakow, niedzwiedzi, delfinow, lososi...Ta okolica, prowincja, cieszy sie
rowniez malymi wioskami, w ktorych wydaje sie, iz zatrzymal sie czas.
Ludnosc tubylcza, roznorodnosc kulturowa jest zadziwiajaca. Dawne kultury
indyjskie, ktore bardzo wczesnie rowinely mode na zycie nieagrarne,
usytuowane sa na Wyspie Vancouver i wzdluz wybrzeza zachodniego. Indianie z
Wybrzeza Zachodniego, zas, byli mistrzami sztuki, obrobki drzewa i sztuki
dekoracyjnej, co jest bardzo widoczne w ich podluznych domach, na statkach,
barkach, oplywajacych kazdego dnia Ocean.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Cała Polska na metanolu
Ach te teorie, teorie, teorie... Powiedz mi - dlaczego cała Polska jest tak strasznie
przeintelektualizowana i przeteoretyzowana? Wszyscy wiedzą z
dokładnością do siódmego miejsca po przecinku co i jak być powinno,
ale nikt nie potrafi i nie robi pieniędzy?
No... prawie nikt?
Najlepiej zobrazowało to twoje zdanie: "kaseta VHS od każdej sztuki
producent musiał zapłacić bodajże 1c (może 5c) a teraz pomnóż to
przez ilość wyprodukowanych kaset..."
Bodaj..., może ..., może 1..., może 5, a wogóle to nie mam
najmniejszego pojęcia, ale mądrzył się bedę. 1% a 5% to w przypadku
patentów kosmiczna odległość. A ty nawet nie wiesz czy 1 czy 5, a
może nawet było 0.01 centa ale ty tego nie wiesz a pouczasz.
A wogóle to w przypadku kasety VHS to nawet nie wiesz o czym
piszesz. Znalezienie prawdy pozostawiam tobie. Zbyt łatwo ześliznął
byś sie z haczyka gdybym to tak po prostu tutaj wszystko ci
wytłumaczył. Nastepnym razem pisz to co wieszm że jest faktem, a
nie to co słyszałeś, gdzies wyczytałeś, albo sie domyślasz.
Ale naprawdę mam serdecznie dosyć karczemnych kłótni więc nie bedę
wątku dalej ciągnął. Od wielu lat zajmuję się kupnem/przejęciem
firm dla ogromnego holdingu. Kupnem licenji też. By nie przedłużać
dam ci jeden przykład. Pewna firma w Stanach Zjednoczonych
wymyśliła, opatentowała (ponad 20 światowych patentów!!!! = kilka
milionów dolarów kosztów patentowych) nowy rodzaj przekładni
bezstopniowej. I wierz mi - jest to pierszy dobry pomysł na
przekładnię CVT od 90 lat.
Jest to taki start-up, czyli nowo powstała firma którą utrzymuje
paru milionerów-inwestorów. Nie tylko mają pomysł, prototypy, ale
wprowadzili wyrób do produkcji do wyrobów o ardzo małej mocy (nie
mogę powiedzieć jakich).
Gdyby nie wprowadzili do produkcji i nie udowodnili tym samym że
RZECZYWIŚCIE mają wyrób i technologię - byli by warci NIC.
Ale zrobili ten pierwszy krok. My zakupiliśmy od nich prawa na
wyłączność do patentu i całą technologię i nawet ich wsparcie w
procesie wdrożenia na pojazdy z silniami powiedzmy od 10 do 50
koni. A to obejmuje skutery śnieżne, quady, małe samochody, i mase
innych pojazdów.
Jak myślisz - ile dostała od nas ta firma? 100 milionów? 10
milionów?
Siądź na stołku i przeczytaj powoli: pięćdziesiąt tysięcy dolarów.
50 tysięcy USD - obiecanych za prototypy które będziemy testować
dla NASZEGO klienta, i kilka procent których ujawnić nie mogę, w
przyszłosci - od kosztów produktu (nie od ceny sprzedaży).
Już dwa lata że tak brzydko się wyrażę sramy się z ich produktani.
Oni wciąż nie zobaczyli tych 50 tysięcy, i nie wiadomo kiedy
produkt wejdzie do produkcji, bo wcale nie był całkowicie gotowy
gdy go od nich odbieraliśmy. To znaczy oni twierdzą że był, a my że
nie był. Prawda jak zwykle jest gdzieś po środku.
No ale ich firma musi przez ten czas funkcjonować! Oni muszą mieć
skądś zyski gdy czekają na swoje przyszłe tantiemy. Wiem że dostali
ostatnio parę milionów od inwestorów, ale co to jest parę milionów
kiedy trzeba ludzi utrzymać. Pół roku i po milionach.
Dla nas byłoby najlepiej gdyby zbankrutowali w między czasie, bo
wtedy my mamy licencję, układamy się od nowa z bakiem który ich
przejął za długi, więc mamy technologię za bezcen.
Takie jest życie przyjacielu mojej żony. Jeśli nie jesteś silny, to
dostaniesz duuużo mniej niż ochłapy.
Firma o której piszę liczyła na szybkie tantiemy z naszej
produkcji - bo my jesteśmy wielcy i nasze produkty idą w miliony
rocznie. Ale niestety jeśli jesteś szarakiem to zapomnij o 5%, o
1%, a nawet o 0.01% gdy produkcja rzeczywiście może iść w miliardy.
MUSZISZ WYRÓB MIEĆ W PRODUKCJI. MUSISZ MIEĆ DOPIĘTĄ NA OSTATNI
GUZIK TECHNOLOGIĘ PRODUKCYJNĄ. I MUSISZ ZAGRAŻAĆ INNYM ŻE
ZDOMINUJESZ RYNEK. Wtedy tak. Wtedy dostaniesz pieniądze o jakich
ty piszesz.
Chociaż nawet tutaj się mylisz. Po prostu kupią ciebie razem z
technologią, zakładem produkcyjnym, i pracownikami. I wtedy cena
będzie wynosiła te setki milionów albo miliardy. Nikt nie chce
latami pierdo...ć się z wdrażaniem czegoś do produkcji. Bardziej
opłaca się po prostu ciebie kupić nawet za ogromne pieniądze, ale
bez ryzyka. No i być monopolistą dzięki temu.
A Waszmość krzyczysz nam tu żeby sprzedać eksperymentalną linię
technologiczną długości 1 metra i wydajności 1 litra metanolu na
godzinę.
Powiem któtko i więcej do tematu nie wrócę: zejdź Waszmość na
ziemię.
Jedynie w Polsce panuje obecnie złoty czas, gdzie Unia daje miliony
i to praktycznie za nic. Korzystajcie z tego, ale nie myślcie że
życie tak właśnie wygląda i wyglądać będzie w przyszłości. Nie
będzie. I nie sądźcie że ktoś was zrobi miliarderami bo macie
opatentowany pomysł. Nie zrobi.
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: Ratujmy Beskidy
Ratujmy Beskidy Szanowni Państwo,
Ze zgrozą przeczytałem artykuł w "Dużym Formacie", dodatku do "Gazety
Wyborczej" w dn. 13.11.2006 r., a także wszelkie dostępne fora na temat,
na których roiło się od agresywnych wypowiedzi zwolenników crossowego
rozjeżdżania lasów. Na szczęście również było wiele rozsądnych
wypowiedzi. Nie mogę obojętnie przejść obok tego, co przeczytałem.
Dlatego chciałbym wypowiedzieć się na powyższy temat.
Fakt, iż agresywni, butni użytkownicy quadów oraz motocykli nie mają
jakiegokolwiek szacunku dla przyrody, dla innych turystów, ale i dla
prawa nie dziwi. Są to bogaci, bezwzględni egoiści nastawieni wyłącznie
na hedonistyczne spełnianie swoich zachcianek, kierujących się zasadą
"po nas choćby potop", do tego niebezpieczni. Cóż, takiego elementu w
naszym społeczeństwie nie brakuje i w innych sferach życia społecznego -
żadna nowość.
Najbardziej bulwersującym jest jednak fakt totalnej niemocy władz
odpowiedzialnych za ten stan rzeczy, dopuszczającej do EWIDENTNEGO
ŁAMANIA PRAWA. I nie obwiniam tu broń Boże leśników, ani dyrekcji Parków
Narodowych czy Krajobrazowych, ani strażników leśnych, którzy mają
związane ręce, ale cały system prawny postawiony na głowie,
dopuszczający do takich działań i do egzekwowania wyłącznie groteskowo
niskich kar, mam pretensję do policji, która w tej sprawie wydaje się
zupełnie zagubiona, wręcz między wierszami w/w artykułu czuć zupełną
indolencję. Mam pretensję o to że życie turysty pieszego jest mniej
ważne, aniżeli życie bandziora, o to że nawet śmierć niewinnej osoby nic
nie zmieniła. Mam pretensję do ustawodawcy, który tworząc takie
instytucje jak parki narodowe, parki krajobrazowe, rezerwaty przyrody,
strefy chronionego krajobrazu oraz inne formy ochrony przyrody nie wziął
pod uwagę, że tworzenie takich instytucji w przypadku łamania prawa
przez crossowców jest jałowe, że nie stworzono odpowiednich mechanizmów
dla egzekwowania odpowiednich kar i środków zaradczych. Gorczański Park
Narodowy nie jest już de facto Parkiem Narodowym, ale areną imprez dla
zmotoryzowanych. Mam pretensję do tej części społeczeństwa, która
sympatyzuje z crossowcami, uważając że przyroda Polska - nasz największy
ponadczasowy i bezcenny skarb jest nic nie wart i dla których prawo jest
taką samą przeszkodą jak turysta na szlaku, wystarczy przestraszyć i
lekko wyminąć.
Postępująca degradacja Beskidów i nie tylko Beskidów oraz bezczynność
większości władz każe nam wypatrywać niedługo pierwszych "easyriderów"
na stokach Tatr: w dolinach prowadzących, np. do Murowańca,
Kościeliskiej czy Chochołowskiej może też zawitają do Puszczy
Białowieskiej czy na bagna Biebrzy.
Nie wierzę też za bardzo w możliwość kompromisu z całą grupą crossowców,
lecz jedynie z jej częścią, którą każdy normalny człowiek szanuje, która
jest zorganizowana w kluby czy związki i która sama rozumie potrzebę
dbania o środowisko gór i lasów, a nie jego prymitywnej, agresywnej
degradacji i która przestrzega prawa. To dla tej części winny powstawać
takie miejsca obok głównych miast Polski. Stanowiłoby to pewne
rozwiązanie problemu oraz na jakiś czas oddaliło groźbę degradacji
parków narodowych, krajobrazowych i rezerwatów. Niestety druga połowa -
znakomita większość (wynika to z artykułu oraz postów np. na
serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3709944.html czy
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3701883.html ) nie jest
zainteresowana takim rozwiązaniem, wprost przeciwnie. Obnosi się ze
swoją pogardą dla przyrody, turystów, prawa i deklaruje wręcz, często w
sposób chamski, chęć dalszych działań i to jeszcze w większym wymiarze.
Dla wielu z nich dodatkowym zastrzykiem adrenaliny stanowi właśnie
nielegalna forma crossu.
W związku z tym mam konkretne pytania do odpowiednich instytucji oraz
zwolenników tego "sportu".
1. Czy docelowo Gorczański Park Narodowy, Babiogórski Park Narodowy,
Żywiecki Park Krajobrazowy, Park Krajobrazowy Beskidu Śląskiego mają
przestać spełniać swoją ustawową funkcję?
2. Czy władze mają jakiś konkretny i bardziej zdecydowany zamiar zmienić
podejście do nielegalnych crossowców?
3. Czy crossowiec jeżdżący po Parku Narodowym czuje jakiś związek z
przyrodą (to pytanie skierowane do niego)?
4. Dlaczego w innych państwach prawo w Parkach Narodowych jest bardziej
egzekwowane, a w Polsce nie?
5. Dlaczego takich amatorów, niebezpiecznej dla środowiska i ludzi
jazdy, nie karze się jako pospolitych potencjalnych sprawców
wypadków (jak na drogach) i dodatkowo niszczycieli parków narodowych ?
Chciałem i musiałem napisać to co powyższe gdyż, sumienie nie
pozwoliłoby mi przejść obojętnie wobec tak totalnie masowego niszczenia
górskiej przyrody, w formie najgorszej jaka dotychczas miała miejsce.
Na koniec apeluję do wszystkich, również do normalnych motocyklictów,
którym nie jest obojętny los naszych lasów i gór, którzy mają dość
hałasu, rozjeżdżania przyrody, którzy bezpiecznie chcą chodzić po
szlakach, którzy mają dość łamania prawa i przymykania oczu na wybryki
crossowców i użytkowników skuterów śnieżnych o jednoczenie się i nacisk
na władze samorządowe i centralne, ale również i o rzeczowy dialog z
crossowcami. Ja w każdym razie jestem chętny.
Pozdrawiam
Paweł Krzyżanowski
pawelzsopotu@wp.pl
Obejrzyj resztę wiadomości
Temat: ONTARIO - rejony
3 - Muskoka Dalej warto dotrzeć do Windermere, gdzie można zatrzymać się w historycznym
hotelu Windermere House, o charakterystycznej bryle z połowy XIXw
(tel:1-888-946-3376, www.windermerehouse.com , od $115). U nabrzeża przed
hotelem cumuje parowiec Segwun. Rosseau and Area Business Association
(tel:705-732-1038). Alternatywnie Rowntree Cottage B&B mieści się w
wiktoriańskim domku (1182 Dawson Rd., tel:705-769-3640,
www.bbcanada.com/rowntreecottage od $50).
Jeszcze dalej na północ przy miejscowości Rosseau i na drodze 3, znajduje się
Aspen Valley Wildlife Sanctuary. Można tu z bliska zobaczyć rehabilitowane po
wypadkach dzikie zwierzęta, jak niedźwiedzie czy łosie, które zostają następnie
wypuszczane na wolność, jeśli jest to możliwe. Ośrodek można odwiedzać od 13-16
w środy i soboty.
W północnej części Muskoka, i przy autostradzie 11, znajduje się Huntsville
(tel:1-888-696-4255, www.town.huntsville.on.ca ), miasto będące także
punktem wypadowym do pobliskiego parku Algonquin (info w części o parkach).
Osada powstała dzięki przemysłowi drzewnemu w XIXw. I znana jest od tych czasów
rzeszom turystów, którzy przybywali tu kiedyś koleją. Właśnie tu znajduje się
Steam Train & Pioneer Village, gdzie po przejściu przez muzeum można podziwiać
odtworzony XIX wieczny kosciółek, gospodę, sklep, kowala i tartak. Na stacji
stoi parowy pociąg z 1928 – The Portage Flyer (tel:705-789-7576,
www.muskokaheritageplace.org ). W zimie w muzeum organizowane są ‘kuligi’
na saniach. Natomiast psie zaprzęgi można poganiać dzięki Huntsville Stonewood
Adventires and Retreats (tel:705-789-9327).
Huntsville to także popularny ośrodek golfowy, z 5 polami. Deerhurst Resort
(1235 Deerhurst Dr., tel:1-800-461-4393, www.deerhurst.ca , od $99) o
stuletniej tradycji, oferuje odpoczynek i golfa na własnych polach. W zimie
resort oferuje także jazdę na saniach (tel:705-789-6411).
W lipcu podczas Huntsville Festival of the Arts można odpocząć przy muzyce
najróżniejszych styli od jazzu po muzykę klasyczną (Grandview Resort,
tel:1-800-663-2787, www.huntsvillefestival.on.ca , od $5 do $30). W
połowie lipca gratis bawić się można obserwując dziwaczne wyścigi balii, podczas
Muskoka River Bathtub Derby (tel:705-789-9121, www.bathtubderby.com ). W
sierpniu nad wodą można podziwiać stare łodzie podczas Muskoka Marine Museum
Heritage Boat Show (Town Docks, tel:705-787-6624). W mieście spory wybór
zakwaterowania.
Portage Inn mieści się w domu z 1889, nad Peninsula Lake. W pokojach autentyczne
historyczne elemanty wyposażenia, jacuzzi hot tub (RR4, tel:1-888-418-5555).
Kamping – Lagoon Tent and Trailer Park (100 Lagoon Trailer Park Rd.,
tel:705-789-5011, www.myvacationguide.com/on38a.html ).
Stacja autobusowa znajduje się przy Main/Centre St.
Na wschód położone jest drugie największe jezioro w Muskoka, Lake of Bays. Można
doliczyć się tu wielu domków i małych hoteli. W Dwight wielu rzemieślników
zajmuje się wytwarzaniem canoe – Informacja znajduje się obok biur urzędu
miejskiego (Township’s Municipal Offices). W Dorset można wdrapać się na wysoką
wieżę, Lookout Tower, skąd roztacza się wspaniały widok na okolicę –
najpiękniejszy jesienią. Na wschód rozciągają się już tereny Haliburton
Highlands. A na Main St. funkcjonuje w zabytkowym budynku z 1921 Robinson’s
General Store.
Informacje – Huntsville/Lake of Bays Chamber of Commerce (8 West St.N.,
Huntsville, tel:705-789-4771, www.huntsvillelakeofbays.on.ca ). W samym
środku rejonu, znajdziecie spokój nad samą wodą w Port Cunnington Lodge z 1890.
Spokój oznacza brak TV czy telefonów! (1679 Port Cunnington Rd., Dwight,
tel:1-800-894-1105, www.pc-lodge.com ).
Jednym z bardziej powszechnych sposobów wypoczynku w Kanadzie jest golf. Pola
można znaleźć wszędzie, zarówno dla początkujących jak i ekspertów. Informacje i
przewodnik Golf Muskoka Guide można uzyskać pod tel:1-800-267-9700 (
golfmuskoka.com ).
Muskoka ma ponad 2.000 kilometrów dobrze utrzymywanych tras snowmobilowych czyli
dla skuterów śnieżnych. Dzięki wielu domkom i hotelom, które znajdują się na
trasie, wyprawa ‘ski-doo’ może trwać nawet wiele dni. Warunki na trasach
tel:705-645-0001 ( www.muskoka.com:80/msr/ ). Muskoka Snowmobile Region
Clubs, Bracebridge, tel:705-645-3123, zezwolenia tel:1-800-328-7245. Snowcrest
Riders, Gravenhurst, tel:705-687-7921, zezwolenia tel:1-800-829-6444. Wyprawy z
przewodnikiem – Cottage Country Snowmobile Tours (tel:1-800-298-2979,
www.snowmobilecctours.com ).
Muskoka Tourism (tel:1-800-267-9700, discovermuskoka.ca lub
www.muskoka-tourism.on.ca ).
Muskoka Bed & Breakfast Association ( www.bbmuskoka.com ). Wynajem domków
- At The Cottage ( www.atthecottage.com ), Northern Retreats
(tel:705-685-1129), Cottage-Resort ( www.cottage-resort.com ).
Obejrzyj resztę wiadomości
zanotowane.pldoc.pisz.plpdf.pisz.plraju.pev.pl
Strona 4 z 4 • Wyszukiwarka znalazła 259 postów • 1, 2, 3, 4
|
|
Cytat |
Do polowania na pchły i męża nie trzeba mieć karty myśliwskiej. Zygmunt Fijas Tylko poeci i kobiety potrafią wydawać pieniądze tak, jak na to zasługują. Facilius oppresseris quam revocaveris (ingenia studiaque) - (talenta i nauki) łatwiej można stłumić, niż do życia przywrócić. Fakt podstawowy, że jesteśmy życiem, które chce żyć - uświadamiamy sobie w każdym momencie naszego istnienia. Albert Schweizer Da mihi factum, dabo tibi ius - udowodnij fakt, a ja ci wskażę prawo.
|
|